W październiku 2026 r. Microsoft wycofuje Exchange Web Services (EWS) dla Exchange Online. To nie jest miękka deprecjacja — po tym terminie żądania EWS kierowane do Exchange Online przestają działać. Dla większości użytkowników zmiana będzie niewidoczna: Outlook i nowoczesne integracje przeszły na Microsoft Graph już lata temu. Jest jednak jedna grupa z realnym terminem na karku: organizacje, które trzymają wspólne kontakty w folderach publicznych.
Jeśli Twoja firma ma folder „Kontakty firmowe” albo „Dostawcy”, który wszyscy otwierają z drzewa folderów Outlooka, ten wpis jest dla Ciebie. Oto kogo dotyczy zmiana, dlaczego kontakty w folderach publicznych nie mają zamiennika jeden do jednego, i konkretny plan migracji.
Kogo to dotyczy
Jesteś w polu rażenia, jeśli cokolwiek z poniższego brzmi znajomo:
- Twoja organizacja utrzymuje co najmniej jeden folder publiczny typu kontaktowego w Exchange Online, a ludzie korzystają z niego przez okienko folderów Outlooka.
- Używacie zewnętrznych narzędzi lub skryptów, które odczytują lub zapisują kontakty przez EWS — narzędzi synchronizacji, łączników CRM, automatyzacji PowerShell zbudowanych na EWS Managed API.
- Migrowaliście z lokalnego Exchange lata temu i „tymczasowo” zabraliście ze sobą strukturę folderów publicznych.
Skala problemu jest większa, niż się wydaje, bo kontakty w folderach publicznych były nieoficjalną odpowiedzią na pytanie, na które Exchange nigdy porządnie nie odpowiedział: jak zespół ma współdzielić książkę adresową? Foldery publiczne nigdy nie były w tym dobre — brak synchronizacji z telefonami, toporne uprawnienia, niewidoczność w mobilnym Outlooku — ale były opcją wbudowaną, więc przez lata obrastały danymi.
Dlaczego nie ma gotowego zamiennika
Zalecenie Microsoftu dla rozwiązań zależnych od EWS brzmi: przejdźcie na Microsoft Graph. Haczyk: Graph nie udostępnia folderów publicznych. Po wyłączeniu EWS nie będzie żadnego API do odczytu listy kontaktów z folderu publicznego ani odpowiednika współdzielonej folderowej książki adresowej w erze Graph.
To, co Graph oferuje, to kontakty per skrzynka z kategoriami, webhooki do powiadomień o zmianach i zapytania różnicowe do wydajnej synchronizacji. To dobry fundament — ale działa per użytkownik. Zamiana tego w kontakty współdzielone zespołowo wymaga warstwy, która zarządza tym, kto co komu udostępnia, i utrzymuje skrzynki wszystkich w synchronizacji. Tą warstwą jest Rolyio.
Plan migracji
Krok 1: Zinwentaryzuj to, co naprawdę macie
Zanim cokolwiek przeniesiesz, wypisz swoje foldery publiczne typu kontaktowego i dla każdego z nich odpowiedz na trzy pytania:
- Kto z niego korzysta? Folder, którego nikt nie otworzył od dwóch lat, nie wymaga migracji — wymaga archiwizacji.
- Kto powinien móc go edytować? Uprawnienia folderów publicznych często sprowadzały się do „każdy może pisać”. Migracja to okazja, aby wprowadzić prawdziwe role.
- Jak czyste są dane? Spodziewaj się duplikatów i martwych wpisów. Zarezerwuj godzinę na porządki — ta inwestycja zwraca się na stałe.
Krok 2: Wyeksportuj każdy folder do CSV
W Outlooku na komputerze użyj Plik → Otwórz i eksportuj → Importuj/eksportuj → Eksportuj do pliku (CSV), wskazując folder publiczny jako źródło. Zrób to osobno dla każdego folderu — folder w naturalny sposób odpowiada później jednej udostępnionej etykiecie. Skoro dane są już w arkuszu, zdeduplikuj je po adresie e-mail i usuń nieaktualne wpisy.
Krok 3: Wybierz właściciela każdej listy
W modelu folderów publicznych listy kontaktów były własnością instytucji i zaniedbaniem jednostek. W modelu etykiet każda lista ma jawnego właściciela — zwykle osobę lub rolę, która faktycznie dba o dane (office manager dla kontaktów ogólnofirmowych, dział operacji sprzedaży dla klientów). Własność można później przekazać, więc to nie jest zobowiązanie na zawsze; gdy właściciel przekazuje etykietę, pozostaje przy niej jako współpracownik z rolą Edycja.
Krok 4: Zaimportuj do etykiety i udostępnij ją
W Rolyio właściciel łączy swoje konto Microsoft, tworzy etykietę dla każdego folderu (etykiety po stronie Microsoft to prawdziwe kategorie Outlooka) i importuje oczyszczony plik CSV do otwartej etykiety. Następnie udostępnia etykietę:
- konkretnym osobom po adresie e-mail,
- grupie dystrybucyjnej/domenowej (rozwijanej na jej członków),
- albo całej domenie — co, w odróżnieniu od uprawnień folderu publicznego, automatycznie obejmuje przyszłe konta, więc nowi pracownicy dostają listę pierwszego dnia.
Odbiorcy niczego nie wybierają i niczego dodatkowo nie instalują: po synchronizacji w ich własnej skrzynce pojawia się kategoria „Kontakty firmowe (Shared)”. Większości osób przypisz rolę Podgląd, a opiekunom listy Edycja — szczegóły w artykule role i uprawnienia.
Krok 5: Prowadź oba systemy równolegle, potem wyłącz folder
Na czas przejściowy (od dwóch do czterech tygodni) pozostaw folder publiczny w trybie tylko do odczytu, aż ludzie potwierdzą, że udostępniona etykieta zawiera wszystko. Potem usuń folder. Nie pomijaj etapu „tylko do odczytu” — najszybszy sposób na utratę danych to dwa zapisywalne źródła prawdy.
Co zyskujesz względem folderów publicznych
Ta migracja jest wymuszona, ale cel podróży jest lepszy niż punkt startu:
- Synchronizacja z telefonami. Kontakty z folderów publicznych nigdy nie trafiały do mobilnych książek adresowych. Udostępnione etykiety to natywne kategorie Outlooka w skrzynce każdego użytkownika, więc pojawiają się na telefonach i w wyszukiwaniu mobilnego Outlooka.
- Aktualizacje niemal w czasie rzeczywistym. Rolyio subskrybuje webhooki Microsoft Graph, więc zmiana wprowadzona przez właściciela listy dociera do odbiorców niemal natychmiast — bez opóźnień odświeżania pamięci podręcznej folderów.
- Prawdziwe role. Podgląd, Edycja i Może udostępniać dalej zastępują toporne uprawnienia ACL folderów.
- Odwoływalny dostęp. Odebranie komuś dostępu usuwa kontakty z jego skrzynki przy następnej synchronizacji — czego skopiowany czy wyeksportowany folder nigdy nie umożliwiał.
- Siatka bezpieczeństwa. Usunięte udostępnione kontakty zachowują migawkę w Koszu przez 30 dni, więc nieudane porządki są odwracalne.
Warto znać jeden architektoniczny szczegół: Twoje kontakty pozostają w Microsoft 365. Rolyio przechowuje relacje udostępniania i uprawnienia, a nie kopię Twojej książki adresowej — migracja nie jest więc zamianą jednego silosu danych na inny.
Kwestia czasu
Październik 2026 r. brzmi odlegle, dopóki nie odejmiesz okresu pracy równoległej, etapu porządków i zwyczajowego kwartału organizacyjnej bezwładności. Zespoły, które przeprowadzą migrację w najbliższych miesiącach, zrobią to spokojnie; te, które zaczną we wrześniu, zrobią to w pośpiechu. Pętla eksport–import–udostępnienie dla jednego folderu zajmuje mniej niż godzinę — zacznij od najczęściej używanego i przekonaj się.